facebook img

Sezon letni 2022 — hotelarze walczą o gości hotelowych

  • 25.08.2022 r.
  • autor: Emilia Rudzka
Polscy hotelarze jeszcze przed rozpoczęciem sezonu obawiali się, że frekwencja wakacyjna nie będzie zadowalająca. Ankieta Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego przeprowadzona na początku maja potwierdziła wątpliwości firm działających w branży hotelarskiej. Jak dokładnie wygląda sytuacja na rynku? Które regiony nie mogą narzekać na brak turystów, a które straciły najbardziej?

Rok 2021 lepszy dla hotelarzy niż jego poprzednik. Dane z br. nie napawają optymizmem

Z danych Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego wynika, że polskie firmy z branży hotelarskiej obawiały się, że w tym roku goście nie będą odwiedzać ich tak licznie, jakby sobie tego życzyli. Eurostat donosi natomiast, że w 2021 roku odnotowano wzrost liczby noclegów o 34 proc. r/r. Goście hotelowi spędzili w obiektach łącznie ok. 364 mln nocy (rezerwacje za pośrednictwem Airbnb, Booking, Expedia Group, Tripadvisor). Wartość ta jest jednak o 29 proc. niższa w porównaniu do danych z 2019 roku.

Z ankiety przeprowadzonej przez Izbę Gospodarczą jeszcze przed wakacjami wynika, że w lipcu aż 42 proc. hoteli posiadało obłożenie poniżej 30 proc. Jedynie w przypadku 19 proc. obiektów hotelowych mowa była o frekwencji powyżej 50 proc. Na sierpień rezerwacji było jeszcze mniej. Z prognoz wynikało, że dwie trzecie obiektów nie przekroczy 30 proc. obłożenia.

Dane opublikowane przez Eurostat wskazują natomiast na to, że druga fala pandemii pod koniec 2020 roku nie pozostała bez wpływu na liczbę rezerwacji na początku 2021 roku. W styczniu 2021 roku odnotowano o 59,7 proc. mniej noclegów niż w styczniu 2019 roku. W miesiącach letnich, gdy złagodzone zostały ograniczenia w podróżowaniu, liczba noclegów krótkotrwałego zakwaterowania odczuwalnie wzrosła. Poziom obłożenia zbliżył się do tego, odnotowywanego przed pandemią. W lipcu w obiektach hotelowych goście spędzili 73,7 mln nocy, natomiast w lipcu 88,4 mln nocy. Wartości te stanowiły odpowiednio 85,9 proc. i 91,2 proc. rekordowych wyników dla tych samych miesięcy w 2019 roku. Jesienią i zimą rezerwacje nadal utrzymywały się na wysokim poziomie. Pod koniec 2021 roku były bliskie poziomom sprzed pandemii.

Nie do wszystkich regionów szczęście się uśmiechnęło

Patrząc na ożywienie turystyki na poziomie regionalnym i miejskim, można zauważyć, że nie wszystkie regiony odnotowały wzrost w takim samym stopniu. Najwięcej do poziomów osiągniętych w 2019 roku tracą kurorty nad Morzem Śródziemnym, regiony słoneczne oraz alpejskie kierunki zimowe.

Najbardziej spośród miejsc, które w 2019 roku odnotowały ponad 1 mln noclegów, straciła Praga (81,9 proc.), wschodnia i środkowa Irlandia (76,2 proc.), Budapeszt (72,9 proc.), Wiedeń (66,3 proc.) oraz Lazio we Włoszech (64,8 proc.). Nadmorska część Katalonii w Hiszpanii, jako trzecia najpopularniejsza lokalizacja w 2019 roku z ponad 20 mln noclegów gościnnych, także odnotowała bardzo duży spadek, pozostając w tyle. W 2021 roku liczba zarezerwowanych tutaj noclegów wyniosła 10,7 mln.

Z drugiej zaś strony są i regiony, które odnotowały wzrost liczby gości w 2021 roku w porównaniu do 2019 roku. Są to niektóre obszary znajdujące się we Francji, Belgii, Holandii, Szwecji, Finlandii, Polsce oraz Rumunii. Na mapie światowych podróży znalazły się i obszary, które bardzo zbliżyły się do poziomu sprzed pandemii koronawirusa.

Jak hotelarze starają się przyciągnąć do siebie turystów?

Hotelarze zastanawiają się, w jaki sposób pozyskać gości. Niektóre z rozwiązań, które wprowadzono w czasie pandemii koronawirusa, z pewnością pozostaną na dłużej. Część dużych sieci hotelowych na stałe wprowadziły do oferty całodobową opiekę medyczną. Inne obiekty wraz z partnerami zapewniają umowy ubezpieczeniowe dla gości. Jest to z pewnością skuteczny sposób na budowanie zaufania i pozyskanie gości.

W branży hotelarskiej i turystycznej coraz większe znaczenie ma zdrowie i higiena. Jeszcze przed pandemią koronawirusa rosło zainteresowanie zdrowiem osobistym oraz wellness. Obserwowaliśmy wzrost zainteresowania turystyką zdrowotną i sportową. Coraz więcej osób decydowało się regularnie ćwiczyć. Najprawdopodobniej po zakończeniu kryzysu COVID-19 turyści będą wykazywać większe zainteresowanie standardami higieny oraz zdrowia publicznego w miejscach podróży, w tym również i w obiektach noclegowych.

W Krakowie zamiast Brytyjczyków i Amerykanów częściej spotkamy Skandynawów

W Polsce w pewien sposób sytuację turystyczną kształtuje problem napaści Rosji na Ukrainę. Turyści zagraniczni z obawy o rozgrywający się w pobliżu konflikt zbrojny wybierają ich zdaniem bezpieczniejsze miejsca na wypoczynek. Taka sytuacja ma miejsce m.in. w Krakowie. Niegdyś była to ulubiona lokalizacja gości z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Obecnie jednak najwięcej jest w tym mieście turystów ze Skandynawii.

Duży odsetek dochodów hotelom w Krakowie zapewnia branża szkoleniowo-doradcza, która w 2022 roku stopniowo powracała do działania. Wybuch wojny nieco zahamował ten trend. Niektóre firmy początkowo wycofały się z organizacji wydarzeń, a inne wstrzymały się z decyzjami rezerwacyjnymi. Sytuacja była bardzo podobna do tej pandemicznej, kiedy to decyzje podejmowano w ostatniej chwili. W kolejnych tygodniach jednak znacznie się ustabilizowała. W czerwcu jako ostatnim miesiącu wydarzeń biznesowych wiele sal konferencyjnych było zarezerwowanych.

Wzrosty cen nie zachęcają Polaków do wypoczynku

Hotele zmuszone są podnosić ceny swoich usług. Ma to związek z rosnącymi kosztami towarów i usług, w tym gazu, energii elektrycznej oraz wynagrodzeń pracowników. Z tego też względu pewna część Polaków zdecydowała się na rezygnację z wakacyjnego wypoczynku, aby uniknąć wysokich wydatków. Z sondażu IBRiS wynika, że jedynie 50 proc. ankietowanych planowało wyjazd wakacyjny. W ubiegłym roku było to 57 proc. 22 proc. Polaków chce wyjechać na nie dłużej niż 7 dni, kolejne 22 proc. na 7-14 dni. Jedynie 4 proc. respondentów planuje wypoczynek dłuższy niż dwa tygodnie.


 

Okres pandemii, a następnie napaść Rosji na Ukrainę negatywnie wpłynęły na wiele aspektów życia. Szalejąca inflacja, wzrost cen, a także strach przed rozszerzeniem się konfliktu zbrojnego sprawiły, że wielu turystów zmieniło swoje coroczne nawyki. Hotelarze, nie tylko w Polsce, stanęli przed trudnym zadaniem pozyskania gości hotelowych.

źródło: zainwestujwnieruchomosci.pl

podobne artykuły

linia
Koniec wakacji, a sezon w branży hotelarskiej wciąż trwa. Tak dobrych wyników nie było od lat