facebook img

Majówka 2022: gdzie było taniej – w Polsce czy za granicą?

Wczasy za granicą kuszą egzotyczną ofertą, chociaż z drugiej strony obawiamy się wysokiego kosztu i wielogodzinnego, skomplikowanego dojazdu. Urlop w Polsce kojarzy nam się z kolei z dużo niższym kosztem i bezproblemową komunikacją. Czy aby na pewno tak jest? Jak znaleźć dla siebie dogodne rozwiązanie? A może warto pomyśleć nad własną inwestycją?
  • 10.05.2022 r.
  • autor: Anna Sadkowska-Rojek

Sytuacja związana z COVID-19 w przypadku wielu osób zmieniła podejście do podróżowania. Urlop chętniej zaczęliśmy spędzać w kraju, eksplorując Polskę. Unikamy dzięki temu problemu z porozumiewaniem się. Bariera językowa nierzadko wiąże się z dużym lękiem wśród wczasowiczów. Takie lokalne podróże eliminują też kwestie związane z dojazdem. Powodem, dla którego wolimy zostać „u siebie”, bywają także  finanse – czujemy, że zagraniczne wakacje mogą mocno nadszarpnąć nasz budżet. Podróże po kraju wydają się być bardziej przystępne cenowo. A jak jest naprawdę?

Ile kosztuje urlop w Polsce?


Koszt urlopu w kraju oraz, dla porównania, za granicą wzięli  pod lupę eksperci serwisu Rankomat.pl. Uwzględniono ceny w miastach usytuowanych w północnej, centralnej oraz południowej części Polski. Kalkulacje oparto na danych dot. długiego weekendu majowego. Analizę przygotowano przy założeniu, że dwie potencjalne osoby chcące wypocząć podczas majówki, zdecydowały się na cztery noclegi. Podczas trzech dni majówki, czyli od 1 do 3 maja br., urlopowicze mieliby skorzystać z pełnego wyżywienia w ciągu dnia (czyli z obiadu oraz z kolacji). Z kolei w dzień przyjazdu i wyjazdu jedliby jedynie obiady.

Jak wyliczyli eksperci, weekend majowy spędzony w Polsce kosztowałby dwóch urlopowiczów łącznie 5175 zł (to koszt wyżywienia, noclegu oraz samej podróży liczony z Łodzi). Jest to cena majówki w Gdańsku. Kwotę tę można jednak dość łatwo obniżyć, bowiem zamiana trzygwiazdkowego hotelu na tańszy pensjonat usytuowany nieco dalej od centrum Gdańska skutkuje pomniejszeniem łącznego kosztu wyjazdu o 2032 zł. Majówka z tańszym noclegiem kosztowałaby wówczas 3143 zł. 

Nadmorskie miejscowości najdrożej

Przy wyżej wspomnianych założeniach, w Gdyni majówka kosztowała urlopowiczów 3468 zł, a w Sopocie – 3391 zł. Spędzanie tegorocznego weekendu majowego w Krakowie wiązało się natomiast z kosztem na poziomie 2400 zł. Najdroższe wyżywienie oferował Gdańsk (350 zł za jeden dzień dla dwóch osób). Najtańsze – Warszawa (dwie osoby mogły posilić się za 144 zł za jeden dzień). 

– Na najtańszą majówkę możemy wybrać się do Warszawy – od 2143 zł za dwie osoby. Nadmorskie miejscowości – Gdynia i Sopot – plasują się tuż za Gdańskiem, potwierdzając założenie, że okolice Bałtyku to jeden z najdroższych regionów Polski. Kraków jest o 257 zł droższy niż Warszawa i tańszy o 2775 zł niż majówka w Gdańsku z wynajmem pokoju w trzygwiazdkowym hotelu. Podobnie jak w stolicy Pomorza szukając kwatery prywatnej bez śniadania, można obniżyć koszt noclegów nawet o 40 proc. – czytamy w raporcie Rankomatu.

Wakacje spędzane u… siebie


Panaceum może być własna nieruchomość. Wśród najciekawszych możliwości warto oczywiście wymienić zakup domku letniskowego, nie jest to oczywiście jedyna opcja. Coraz popularniejsze staje się bowiem inwestowanie w samodzielne apartamenty na wynajem, które przez cały rok mogą przynosić potencjalny dochód pasywny. Jednak w wybranym, dogodnym terminie także inwestor może korzystać z takiego apartamentu w ramach pobytu właścicielskiego. 
Tego typu inwestycja może więc stanowić bazę wypadową zawsze wtedy, gdy czujemy, że potrzebujemy wypoczynku. Przez resztę roku można natomiast gościć turystów, a zgromadzone w ten sposób środki przeznaczyć na dowolny cel – wczasy z granicą lub kolejną inwestycję. Co ważne, zwykle inwestor nie musi martwić się o kwestie pozyskiwania gości, zarządzanie obiektem czy też reklamowaniem go – to wszystko spoczywa bowiem na barkach zatrudnionego zarządcy. 

Najem krótkoterminowy – dobra inwestycja?


Jak wynika z danych opracowanych przez Główny Urząd Statystyczny, z turystycznych obiektów noclegowych usytuowanych w Polsce w ub. r. skorzystało 22,2 mln turystów, którym udzielono łącznie 62,8 mln noclegów. Z oferty pokoi gościnnych skorzystało 699,7 tys. turystów, a z kwater agroturystycznych – 106,9 tys.

– Podobnie jak w latach poprzednich, także w 2021 r. najwięcej noclegów udzielono w województwie zachodniopomorskim (11,9 mln), a następnie w małopolskim (8,8 mln) oraz pomorskim (8,0 mln). Na wymienione województwa przypadała niemal połowa (45,7 proc.) noclegów udzielonych w turystycznych obiektach noclegowych w Polsce – czytamy w raporcie GUS.

Wniosek nasuwa się sam – by niedrogo spędzić urlop w kraju, dobrze jest skorzystać z własnego lokum, które gwarantuje brak opłat i pewność, że wygodne łóżko zawsze jest zapewnione, a funkcjonalna kuchnia sprzyja samodzielnemu przygotowywaniu potraw. W przeciwnym wypadku podczas urlopu trzeba liczyć się ze sporym kosztem związanym z zakwaterowaniem oraz wyżywieniem. Rozważając inwestycję tego typu warto też uwzględnić korzyści finansowe, jakich można spodziewać się po zakupie. Szczególnie, że zdaniem wielu ekspertów w obecnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej nieruchomości mogą stanowić jedną z najpewniejszych inwestycji. Wysokie ceny kwater mogą więc być szansą dla inwestora na atrakcyjny dochód pasywny pochodzący z wynajmu nabytej nieruchomości.

źródło: zainwestujwnieruchomosci.pl

podobne artykuły

linia
Inwestowanie na rynku pierwotnym – oto 5 najważniejszych korzyści!
Przestrzeń biurowa — warto czy nie warto w nią inwestować
Atrakcyjny hotel, czyli co sprawi, że turyści wybiorą właśnie Twój obiekt?