Zainwestuj w nieruchomości > Artykuły > Kondycja branży hoteli w czasie pandemii

Kondycja branży hoteli w czasie pandemii

Właściciele obiektów hotelowych znajdujących się w miejscowościach turystycznych liczą na udaną wiosnę i lato. Hotele położone w większych miastach niecierpliwie wyczekują natomiast powrotu rezerwacji od klientów korporacyjnych i zagranicznych gości.

Turystyka w Polsce ponownie okazała się, bardziej niż się spodziewano, odporna na trwającą pandemię. W ubiegłym roku obostrzenia związane z koronawirusem uniemożliwiały obiektom hotelowym normalne funkcjonowanie. Przez większość czasu albo były one całkowicie zamknięte, albo działały na znacznie ograniczonych zasadach. Przez pewien czas nie mogły przyjmować nikogo, nawet gości przebywających w podróżach służbowych.

Tymczasem, zgodnie z analizą przeprowadzoną przez JLL, od momentu zapowiedzi ponownego odmrożenia gospodarki 12 lutego br. do hoteli kierowanych było o wiele więcej zapytań o nowe rezerwacje, niż miało to miejsce po zniesieniu obostrzeń w maju ubiegłego roku. Już w weekend walentynkowy wielu gości opłaciło nocleg nie tylko w obiektach zlokalizowanych w miejscowościach turystycznych, ale i w większych miastach. Później sytuacja w hotelach przedstawiała się już podobnie jak w wakacje ubiegłego roku – kurorty nie mogły narzekać na popyt, podczas gdy w miastach podróżujących było niewielu.

W wielu obiektach turystycznych jest wciąż maksymalne obłożenie, czyli zgodnie z obowiązującymi do 19 marca, obostrzeniami 50 proc. wszystkich miejsc. Do hoteli z wyprzedzeniem spływały zapytania o rezerwacje na Święta Wielkanocne, majówkę, a nawet wakacje. Jednocześnie należy podkreślić, że jedynie ok. 25 proc. spośród wszystkich hoteli w Polsce leży w miejscowościach typowo turystycznych. Sytuacja wielu przedsiębiorców z tego sektora jest więc nadal bardzo niepewna.

 

Zmęczenie lockdownem spowodowało, że Polacy planują wyjazdy „last minute”, do miejscowości, do których można dojechać samochodem. Jednocześnie przestaliśmy dokonywać rezerwacji podróży w oparciu o złożone kryteria wyboru. Teraz jedynym kryterium jest po prostu chęć zmiany scenerii. Chcemy być gdziekolwiek, oby to nie było nasze własne mieszkanie – podkreśla Agata Janda, Dyrektor ds. Doradztwa Hotelowego JLL.

 

W najgorszej sytuacji są obiekty wyczekujące gości biznesowych

W najtrudniejszym położeniu są hotele mieszczące się w największych polskich aglomeracjach. Są one bowiem zorientowane przede wszystkim na gości podróżujących w celach służbowych, których od wielu miesięcy jest bardzo niewielu. Niestety, z prognoz Credit Suisse wynika, że w tym roku spodziewany spadek liczby międzynarodowych podróży służbowych wyniesie ok. 65 proc. rok do roku. Mówi się nawet, że pandemia trwale zredukuje popyt podróży służbowych aż o 25-50 proc. W podobnej sytuacji są obiekty zlokalizowane w miastach, które dotąd odwiedzało wielu gości międzynarodowych, jak np. najchętniej przez nich wybierany Kraków.

 

Jednak kurczący się rynek podróży służbowych nie musi oznaczać proporcjonalnych spadków dla branży hotelowej. Warto zwrócić uwagę na to, że przed pandemią wiele podróży biznesowych było realizowanych w obrębie jednego dnia, bez noclegu. To właśnie one w największym stopniu będą zastąpione przez telekonferencje. Wyjazdy, które wymagały pobytów w hotelach, czyli wyjazdy kilkudniowe, trudniej będzie zastąpić przez wideospotkania i jest wysoce prawdopodobne, że będą one wydłużać się w porównaniu do sytuacji sprzed pandemii, tak aby zminimalizować liczbę podróży – przekonuje Agata Janda.

 

Rozważana bywa nawet sprzedaż hoteli

Przedsiębiorcy z branży hotelowej, postawieni w obliczu trwającej już od roku pandemii, musieli sięgnąć nie tylko do rezerw gotówki i funduszy zgromadzonych np. na remonty. Korzystali także z pomocy płynącej od państwa i z sektora bankowego jak np. moratoriów na spłaty kredytów. Jednak nie zawsze pozwala to na pokrycie choćby kosztów stałych, które nawet w przypadku zamkniętych obiektów mogą zostać pokryte przez państwowe rozwiązania pomocowe jedynie w ok. 16 proc. Jednocześnie banki niechętnie udzielają kredytów przedsiębiorcom z tej branży, a koszty restrukturyzacji zadłużenia rosną. Jak zauważa Dyrektor ds. Doradztwa Hotelowego JLL Agata Janda, coraz trudniejsza sytuacja sektora hotelowego sprawia, że nawet przedsiębiorcy, którzy przed pandemią nie rozważali sprzedaży swoich obiektów w ogóle, zaczynają teraz nawet tę opcję brać pod uwagę. Jednak póki co brakuje im poszukiwanej przez inwestorów elastyczności w kwestii ceny.

 

Okresy dużej niepewności rynkowej generują wzmożone zainteresowanie kapitału oportunistycznego, który akceptuje zakupy na wyższym poziomie ryzyka, czyli po odpowiednio niższej cenie i przy wyższych stopach kapitalizacji. Celuje on zatem głównie w nieruchomości znajdujące się albo w trudnej sytuacji finansowej lub prawnej. Inną grupą funduszy są te, poszukujące obiektów z potencjałem do zmiany funkcji, zwłaszcza w ramach szeroko rozumianego sektora living, a także rebrandingu, czy modernizacji, co przełoży się na podniesienie jego wartości i pozwoli sprzedać dany produkt w wyższej cenie – zaznacza Jakub Kleban, Dyrektor w Dziale Wycen Nieruchomości JLL.

 

Hotele w obliczu nowych wymagań podróżujących

Mimo to jak dotąd w sektorze hotelowym nie obserwuje się znaczących transakcji, które byłyby jednoznacznie wynikiem trwającej pandemii. Można natomiast zauważyć wprowadzane zmiany, na jakie coraz częściej decydują się przedsiębiorcy z branży turystycznej. Zauważono potrzebę takiej aranżacji przestrzeni, by, zgodnie z aktualnymi oczekiwaniami gości, móc zaproponować im np. pokoje z aneksem kuchennym. Jest to trend obserwowany już od kilku lat, jednak pandemia, która wymusiła na hotelach dostarczanie posiłków do pokoi, przyspieszyła te zmiany. Nie brakuje też rozbudowanych rozwiązań technologicznych, jak np. propozycja Grupy Accor, która zdecydowała się na wprowadzenie cyfrowych kluczy w formie aplikacji na telefon, które służą zarówno do otwierania pokoi, jak i uruchamiania windy.

Pandemia, zacierając granice pomiędzy podróżowaniem a pracą i codziennym życiem, wymusza na sektorze hotelowym wprowadzanie nowych rozwiązań, bardziej adekwatnych do dzisiejszych potrzeb gości. W takich działaniach można więc upatrywać szansy na stopniowe odbicie się tej branży.


22.03.2021 r.

autor:
Anna Sadkowska-Rojek

źródło:
zainwestujwnieruchomosci.pl